Każdy z nas wie, że przychodzi okres jesienno-zimowy, kiedy to szczególnie jesteśmy narażenia na zakażenia. Głównie dlatego, że zmienia się klimat. Że z ciepłych dni, robią się mokre tygodnie. Wszystkie drobnoustroje rozwijają się w ogromnym tempie. A to wszystko dlatego, że mają ogromny dostęp do wody i nic ich nie ogranicza wtedy. Dlatego też my jesteśmy bardziej narażeni na zakażenie się. Ale nie dajmy się.
Jest wiele domowych sposobów na wzmacniania organizmu. Jednym z nich jest codzienne picie soku malinowego z cytryną. Ale wszystko z regularnością kochani, bo inaczej nie da efektów. Drugi sposób, która mogę polecić ze swojego doświadczenia to codziennie rano pić wodę z miodem. Jednak nastawia się ją dzień wcześniej. Gotujesz wodę, czekasz aż ostygnie do około 40 stopni Celsjusza i wkładasz łyżkę miodu. Zostawiasz ją na noc.
Przez ten czas miód się rozpuszcza, a wszystkie ważne substancje, które są w nim obecne, przenoszą się do wody. My rano wypijamy to i bardzo łatwo je przyswajamy. Jednak to nie jest zabieg jednorazowy. To trzeba pić regularnie dzień w dzień już od pierwszych dni jesiennych. I tak przez cały okres zimowy.